Słuchanie muzyki w pracy

Słuchanie muzyki w pracy

Cześć Wam!
Jako, że jest to blog biegowo-programistyczny, to czas na wpis i z serii programowania. Przypominam, że wpisy regularnie pojawiać się będą w czwartki w godzinach wieczornych. To lecimy! Na pewno większość z Was – programistów – pracujących w zawodzie spotyka się z następującymi dylematami:
  • słuchać muzyki podczas programowania?
  • jakiego rodzaju muzyki słuchać?czy jestem wystarczająco skupiony, gdy słucham muzyki i programuję?
  • czy przez słuchanie muzyki nie wykazuję odpowiedniego szacunku dla moich współpracowników z pokoju?

Spróbuję rozwinąć temat tak, by, po przeczytaniu tego wpisu, nikt z Was nie miał już wątpliwości w tym temacie.

Czy słuchać muzyki podczas programowania?

Moja ulubiona odpowiedź: to zależy. Dosłownie i w przenośni. Wszystko zależy od naszych preferencji i tego, jakimi ludźmi jesteśmy. Najlepiej będzie, jeśli zrobisz prosty test. Znajdź zadanie w pracy, które wiesz, w jaki sposób wykonać i oszacuj sobie mniej więcej ile może Ci zająć realizacja tego zadania. Załóż słuchawki, wyszukaj muzykę i zacznij programować! Jeśli podczas pracy będziesz skupiony i Twoja wydajność będzie na wysokim poziomie, to nie ma przeciwwskazań, dla których nie mógłbyś słuchać muzyki podczas programowania. Osobiście znam osoby, które źle reagują na „przeszkadzające” dźwięki z otoczenia i mają założone słuchawki praktycznie przez cały pobyt w swojej pracy. Z drugiej strony znam też i takich, którzy by być wydajnym na sto procent muszą mieć kompletną ciszę i muzyka na pewno nie jest wskazana w ich przypadku. Biorąc pod uwagę „naukową”stronę poruszanego tematu, to właśnie słuchanie muzyki potrafi poprawić nasze samopoczucie, dlatego że wyzwala produkcję hormonu szczęścia (np. dopaminę). Pod ich wpływem człowiek w teorii powinien być jeszcze bardziej wydajniejszy, ponieważ relaksuje się i nabiera ochoty do działania, co na pewno ma wpływ na efektywność jego pracy.
 

Jakiego rodzaju muzyki słuchać?

Pozwolę sobie zacząć jak punkt wyżej: zależy. Są zwolennicy tezy, która brzmi: „Najlepiej to słuchać muzyki koncentracyjnej, klasycznej i jakiś chillstep”, są też zwolennicy tezy (należę do osób popierających): „Najlepiej słuchać muzyki, którą po prostu lubimy. Jeśli lubimy słuchać popu – słuchajmy popu. Jeśli lubimy słuchać rosyjskiego rapu – słuchajmy rosyjskiego rapu”. Osobiście wątpię, by słuchając muzyki koncentracyjnej – zamiast naszego ulubionego kawałka zwiększyła nam się wydajność. Po co katować się muzyką, która nie do końca przypada nam do gustu?

Czy jestem wystarczająco skupiony gdy słucham muzyki i programuje?

Jak poruszyłem już w punkcie pierwszym: słuchanie muzyki potrafi poprawić nasze samopoczucie, dlatego, że wyzwala produkcję hormonu szczęścia (np. dopaminę). Pod ich wpływem człowiekw teorii powinien być jeszcze bardziej wydajniejszy, ponieważ relaksuje się i nabiera ochoty do działania, co na pewno ma wpływ na efektywność jego pracy. Są też głosy uczonych, że muzyka powinna pochłaniać jak najmniej uwagi, ustępując miejsca pracy. Są również badania psychologiczne, które dowodzą, że programiści, dzięki słuchaniu muzyki potrafią znacznie szybciej rozwiązywać problemy. Z autopsji: kiedy słucham muzyki i programuje jestem skupiony i wydajny do jakiegoś czasu. Jest moment (np. po trzy godzinnym słuchaniu muzyki bez przerwy), kiedy mój mózg mówi “dość Kamil, czas odłożyć słuchawki” i wtedy po prostu delektuje się ciszą i dalej pracuję nad realizowanym zadaniem.

Czy przez słuchanie muzyki nie wykazuję odpowiedniego szacunku dla moich współpracowników z pokoju?

Moja odpowiedź brzmi: słuchanie muzyki to nie okaz braku szacunku dla moich współpracowników z pokoju. Oczywiście przeciwnicy słuchania muzyki w pracy uważają, że ma to ogromnie negatywny wpływ na pracę zespołowa. Oczywistym faktem jest to, że nałożenie słuchawek i odizolowanie się od otoczenia może utrudniać komunikacje – ale od czego jest zgrany i rozumiejący zespół? Jeżeli dana osoba przez większość czasu w pracy słucha muzyki, to prawdopodobnie nie dlatego, by odizolować się od reszty a po prostu ma taką potrzebę. Jeśli czujemy się z tym niekomfortowo, zawsze możemy szczerze porozmawiać na ten temat z daną osobą. Ja osobiście nie czuje się źle z tym, jeśli ktoś przez większość dnia słucha w pracy muzyki.

Tradycyjnie, reasumując; to, czy słuchać melodii podczas programowania, zależy od Twoich preferencji, poziomu skupienia i przede wszystkim od zespołu, z którym współpracujemy. Jeśli raz na jakiś czas w zespole pojawia się dyskusja na różne tematy, to zdecydowanie warto zdjąć słuchawki i włączyć się do rozmowy. Dajcie znać w komentarzach, jak jest z tym słuchaniem w Waszym przypadku!

Pozdrawiam serdecznie,
biegajacyprogramista.pl

Dodaj komentarz

14 − two =

Close Menu