Zimowa aura za oknem – po co i jak biegać?

Zimowa aura za oknem – po co i jak biegać?

     Patrząc na zimową aurę za oknem, sławne przysłowie powinno zmienić się w następujący sposób: „kwiecień pleceń, bo poprzeplata trochę zimy, trochę zimy”. Osobiście tak zimnego kwietnia nie pamiętam. Zwykle wraz z świętami Wielkanocnymi zapominałem o zimowych rzeczach do biegania. Niestety, w tym roku sytuacja jest nieco inna. Odliczamy dni do majówki notując często jednocyfrowe wyniki temperatury, którym towarzyszy nieustannie padający deszcz lub śnieg. Zamiast cieszyć się wiosną, biegać w krótkich spodenkach i w krótkim rękawku w blasku słońca, to często musimy ubierać zimową czapkę i omijać kałuże. Tak więc czy bieganie w takich warunkach ma sens ? Jeśli tak to jak najlepiej się do niego przygotować ? 

Systematyczność

     Żeby osiągnąć cel, trzeba być po prostu systematycznym. Lepiej zrobić cztery zaplanowane treningi w sposób dobry, niż trzy z czterech w sposób genialny. Nasz stan wytrenowania zależy tylko i wyłącznie od tego, jakiej jakości i ile jednostek treningowych wykonamy w tygodniu. Można być u szczytu swojej formy, a wystarczą dwa tygodnie bez treningów, żeby nastąpił regres. Myślę, że warto zaznaczyć również, że trening w trudnych warunkach atmosferycznych kształtuje charakter. Kiedy zapisujemy się na zawody, nie mamy pojęcia z jaką pogodą przyjdzie nam się zmierzyć/będziemy mieć do czynienia. Warunki atmosferyczne mogą być idealne do biegania ale może też padać deszcz i wystąpić mocny wiatr. W związku z tym warto wiedzieć jak nasz organizm się wtedy zachowa i być przygotowanym na każde warunki. Należy zadać sobie pytanie: czy trudne warunki atmosferyczne warte są tego, by skreślić miesiące trudnych treningów? 

No dobra, to jak się ubrać?

     Podczas deszczu warto zaopatrzyć się w kurtkę przeciwdeszczową do biegania. Osobiście posiadam jedną z najtańszych kurtek, a spokojnie nie przemaka co najmniej przez 30-40 minut intensywnego deszczu, a przy normalnym deszczu nawet ponad godzinę. Bardzo ważną zasadą jest również to, by nie ubrać się za grubo, ponieważ po pierwszych dziesięciu minutach biegu nasze ciało mocno się rozgrzewa i zbyt wiele warstw spowoduje, że będzie nam za ciepło. Warto również przeczytać mój post, szczegółowo omawiający ubiór podczas biegu w jesień: kliknij, aby otworzyć post.

Podsumowanie

     Trzeba pamiętać, że cieplejsza pogoda na pewno przyjdzie. Każdy trening się liczy i niech deszcz i zimowa aura nie pokrzyżuje postawionych celów na ten sezon. Mniej analizy, a więcej roboty! Trzeba się po prostu ubrać i iść biegać, bo satysfakcja z ukończonego treningu na pewno odpowiednio wynagrodzi nam ten duży wysiłek. A jak tam u Was? Ta bardziej zimowa niż wiosenna aura przeszkadza Wam w wykonywaniu treningów?

                                                                                                                                                                                          Pozdrawiam serdecznie,
                                                                                                                                                                                          biegajacyprogramista.pl

Dodaj komentarz

18 − eight =

Close Menu